Diabeł tkwi w szczegółach

05/01/2021

Koszulowe porady
na każdy dzień tygodnia.
Dlaczego koszula z sieciówki na Ciebie nie pasuje?

 

Kolejne piętro w galerii handlowej przed Tobą. Jesteś już prawie u mety męczących zakupów! Rozstępują się drzwi, a Ty witasz się z wolnością... Czar pryska! Przypominasz sobie, że oprócz nowych spodni przydałaby Ci się koszula. Wybierasz najbliższy sklep i niczym Superman, wyruszasz na misję! Cel jest jeden: szybki, bezproblemowy zakup.

 

Kierujesz się na dział męski. Już po kilku minutach pewnym krokiem zmierzasz do przymierzalni. Naręcze koszul do przymiarki niesiesz niczym najcenniejsze trofea. Czy takie właśnie są? Z pięciu, które na wieszaku wpadły Ci w oko: jedna ma za krótkie rękawy, druga za długie, trzecia zdecydowanie za luźny kołnierzyk, w czwartej – po zapięciu guzików – nie możesz się swobodnie ruszać. Eliminacje przechodzi koszula numer pięć, która wypadła najlepiej z nich. Płacisz w kasie 249,99 zł i tak, jak planowałeś z ulgą uciekasz z galerii na świeże powietrze.

 

shutterstock_1234970632 (1)

 

Czy jesteś zadowolony ze swojego zakupu? Nie do końca. W domu zauważasz, że w zasadzie ta koszula w ogóle nie leży na Tobie dobrze. Pomijasz już fakt, że jeden z guzików zwisa na ostatniej nitce. Przede wszystkim jesteś zły na swoje roztargnienie! Nie zauważyłeś, że kołnierzyk w jednym miejscu jest bezpowrotnie zgnieciony i nie da się go już zaprasować. Dopiero w domowym świetle dostrzegasz, że materiał nieco prześwituje i okropnie marszczy się na plecach. Dziwi Cię, że koszula jest również za długa – po włożeniu w spodnie okazuje się to bardzo niewygodną cechą.

 

Jak mogłeś tego nie zauważyć? W końcu Twój wewnętrzny Superman zaczyna użalać się nad własną sylwetką i zastanawiać, dlaczego jest tak niewymiarowa. Po dłuższych narzekaniach przypominasz sobie ponadczasową prawdę, którą spokojnie możesz odnieść do swojej sytuacji: Jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego! O tym, zapominają „fachowcy” od sieciówkowych rozmiarówek. Ewidentnie są one ustalane pod sylwetkę idealnego reprezentanta danego rozmiaru, a przecież każdy człowiek jest inny. I o ile są takie części garderoby, których idealne dopasowanie nie jest aż tak istotne, o tyle w przypadku koszuli diabeł tkwi w szczegółach.

 

 

Po pierwsze – tkanina

 

Tkanina to najważniejsza rzecz, na którą należy zwracać uwagę. Nie tylko na jej rodzaj, ale także gatunek. Po czym możesz rozpoznać wysoką jakość? Po gęstości splotu! Koszule z górnej półki liczą od sześciu do dziewięciu ściegów. Te ze sklepów sieciowych mają zaledwie cztery lub pięć na 1 cm szwu (tak, tak – to zdecydowanie za mało). To od jakości materiału zależy, jak koszula będzie się układała. Ważne jest również, jak będzie się zużywała. Nie chcemy przecież powtarzać scenariusza, w którym po kilku praniach koszulę możemy wyrzucić do kosza.

 

shutterstock_1067044280

 

Po drugie – krój

 

Custom fit, regular fit, slim fit – to trzy najczęstsze określenia, które spotkasz podczas zakupów w galerii handlowej. I tak jak wiesz, czym zalać swój samochód, tak musisz być świadomy kształtu swojej sylwetki! Często spotyka się mężczyzn, którym guziki rozpinają się na brzuchu, bądź marszczą na klatce piersiowej – uwierzycie nam lub nie – to nie wygląda dobrze. Slim fit to krój pasujący do atletycznych sylwetek, a niestety zazwyczaj proponowany jest przez obsługę każdemu klientowi. Custom fit i regular fit to fasony niedoceniane, co nie znaczy, że rozwiązują problemy każdego mężczyzny. Z jednej strony dzięki nim możesz zamaskować odstający brzuch, z drugiej strony inne partie ciała pozostają zaniedbane i tylko krok dzieli Cię od efektu pogrubienia! Zasada jest prosta – koszula ma być jak najbliżej Twojego ciała, a jednocześnie zapewniać Ci swobodę ruchów.

 

 

Po trzecie – dzielony karczek

 

Jak często zdarzało Ci się, że po kilku praniach rękawy koszuli przestały mieć idealną długość? Jeżeli kupujesz w sklepie sieciowym to niemal pewne, że w wyniku eksploatacji rękawy ulegają rozciągnięciu i przestają leżeć dobrze. W tego typu koszulach rzadko stosuje się tzw. dzielony karczek widoczny na plecach pod szyją. Uszyty w ten sposób umożliwia skrojenie linii ramion wzdłuż osnowy tkaniny, a nie po jej skosie, co zapobiega rozciąganiu się materiału na ramionach.

 

 

Po czwarte – kołnierzyk

 

Na co dzień lubisz dopinać rzeczy na ostatni guzik, prawda? To, dlaczego nie robisz tego podczas szybkiej przymiarki? Podejdź do kołnierzyka, tak jakbyś dopinał największy deal w swoim życiu. Sprawdź, czy leży dobrze wokół szyi, czy nie ciśnie lub nie jest za luźny – co często zdarza się wśród produktów typu ready-to-wear. Nawet jeśli producenci stosują podwójną numerację: rozmiar kołnierzyka i samej koszuli. Jak sprawdzić, czy kołnierzyk ma odpowiedni rozmiar? Prosty test polega na włożeniu jednego palca między materiał, a szyję. Tak, jak w przypadku pianki od piwa dwa palce stanowią idealną miarę, tak przy mierzeniu kołnierzyka to się nie sprawdzi! Jeden palec między kołnierzyk!

 

shutterstock_252456046 

Podsumowując

 

Najważniejsze elementy, od których zależy, jak układa się na Tobie koszula to:

 

- jakość tkaniny

 

- krój

 

- dzielony karczek

 

- rozmiar kołnierzyka

 

Najważniejsze, ale niestety najczęściej i najbardziej niedopracowane elementy, które możesz znaleźć w sieciówkach. Niska cena to wynik zastosowania materiału o rzadkim ściegu i niskiej gatunkowości. Ograniczony wybór w krojach to naturalny wynik standaryzacji ubrań. Natomiast dzielony karczek i idealnie dopasowany kołnierzyk to szczegóły, na które klienci rzadko zwracają uwagę. Nawet jeżeli wiesz, na co patrzeć, trudno jest znaleźć doskonały model.

 

Decydując się na zakup gotowej koszuli w cieszących się renomą sklepach sieciowych, możesz być pewny, że jakość materiału i sposób uszycia będzie lepszy. Mimo to, nadal nie masz wpływu na jej wymiar. Co prawda drobnych korekt krawieckich można dokonać w sklepie lub u zaufanego krawca, ale nie zawsze efekty i poziom obsługi będą zadowalające. Podobnie w przypadku doradców. Możesz trafić na wykwalifikowanego pracownika, który obsłuży Cię profesjonalnie i rzeczowo albo osobę nieobeznaną w temacie, twierdzącą, że we wszystkim wyglądasz dobrze. Nie myśl, że ładnemu we wszystkim ładnie. Nawet taki przystojniak, jak Ty może wyglądać niekorzystnie (w źle dobranej koszuli, rzecz jasna...)!

 

Kupowanie koszul w sieciówce – tych gorszych i tych lepszych – to sztuka kompromisu i konieczność pogodzenia się z faktem, że nigdy nie będzie leżeć idealnie. Szczęśliwi ci nieliczni panowie, których sylwetki są odpowiednie do założeń marek oferujących produkty ready-to-wear. Jeśli jednak masz niestandardowe wymiary ciała (wiemy przecież, że nie jesteś typowym śmiertelnikiem) musisz pogodzić się z faktem, że nie znajdziesz doskonałego modelu w sklepie na wieszaku. Wtedy najlepszą opcją pozostaje zainwestowanie w koszulę szytą na miarę.